poniedziałek, 25 czerwca 2012

Dzień jak każdy

Pierwszy dzień w nowej szkole! Ale będzie ubaw! Ja i moje najlepsze kumpelki w nowym gimnazjum. Nikogo nie znamy oprócz siebie, rzecz jasna. Ubrania miałam jak zwykle zadbane, nieskromnie mówiąc. Ale ja nie jestem skromna! xd Dziewczyny też kochają moje ciuchy, więc często się nimi wymieniamy ;D/. Dziś byłam ubrana tak, z racji, że to rozpoczęcie roku i szacunek dla szkoły i bla bla bla... No ale doś o mnie teraz o kimś innym. No więc... aaa no tak.  Margo... i te jej... doskonałe... ciuchy. D&G i Dior... rzygam ;D No więc jesteśmy w szkole i spotykamy Davida, tego geja... nie no żart... tego chłopaka Margo (bleeee) i on nagle coś takiego:
- No, a idziecie po rozpoczęciu roku do mnie na imprezkę? Wiecie będą wszyscy, którzy coś znaczą jak ja, Fred, Cam, Seba...
I po tym imieniu "włączyłam się" i zaczęłam napierdalać pytaniami typu:
- O Boże! Kiedy imprezka? Ile mamy czasu na przygotowanie? Na ile przyjdzie? Jak mam się ubrać? Co będzie do jedzenia? Itp...
O Boże! Seba i ja na tej samej imprezie!!!!! Ok spokój... Wyciszenie... no więc trzeba obczaić strój na imprę... może jakaś super kiecka? Tak! Mam ładne, długie nogi i w kieckach wyglądam spoko no i...
- Przepraszam!!!! Halo! Słuchaj smarkulo, odsuń się albo zacznij odbierać to co ja Ci nadaję!
Yyy co to za snobek...? Jakiś gburowaty 19 latek wydziera się na mnie na korytarzu i to przy kumpelkach! Ale mu przypier...
- Słuchaj gburze! Stoję tu, bo mam prawo i mi się podoba, więc bądź łaskaw mnie obejść. Chyba, że twoja orbita nie przejdzie obok mojej... wiesz... schudłbyś troszeczkę...
Po czym z uśmieszkiem na twarzy obróciłam się na obcasie i z gracją potrząsając dupą odeszłam do przyjaciółek. Co za idiota...

sobota, 23 czerwca 2012

Prolog



Izabella (Bell)

Ma 16 lat. Jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym kiedy miała 13 lat. Od tej pory wychowuje ją ciotka. Kocham tatuaże, kolczyki, jazdę na desce, modę oraz eksperymenty z włosami. Nie cierpi plastikowych panienek łażących ze swoimi drogimi ciuchami i sztucznymi cyckami. Często kłamie i oszukuje, ale to dobra dziewczyna...



Margaret (Marg, Margo)

Ma 16 lat. Jest jedyną tak zwaną przez Bell "plastikową" lub "zbyt idealną" dziewczyną, którą toleruje jako swoją najlepszą przyjaciółkę. Jest zwariowana, ale jak dla niej zabawa powinna kończyć się wtedy kiedy jej się coś nie podoba. Często lubiana z powodu wyglądu i cycków (ogroooomnych). Ma pusto w głowie, ale jest lojalna... na razie ;D Lubi namieszać.




Violetta ("V", Vell)

Ma 16 lat. Jest przyjaciółką (najbliższą) Bell. Rozumie ją i dzieli z nią wiele cech. Kocha kłamać, oszukiwać i dobrze się bawić. Lubiana i czasem zbyt jebnięta dziewczyna.




Annabell (Ann)

Ma 16 lat. Jest trzecią najbliższą osobą dla Bell. Nie jest ani trochę szalona czy przebojowa. Nie toleruje: tatuaży czy innych odmiennych cech na ciele. Jest spokojna i dziewczęca, a przez to urocza. Nie ma swojego zdania. Lubiana, ale na pewno mniej niż Margo. Cicha osóbka.




David

Ma 17 lat. Ideał. Wiele dziewczyn kocha się w nim bez pamięci. Chłopak nikogo innego jak... Margo. Wiele dziewczyn jej go zazdrości. Bell wręcz go nie lubi i uważa za lalusia. Kocha on tylko swój żel do włosów i markowe ciuchy od macochy.




Fredrick (Freddy, Fred)

Ma 18 lat. Najlepszy przyjaciel (technicznie nawet brat xd) Bell i chłopak Ann. Nikt nie wie jak go zdobyła, ponieważ jest on jej totalnym przeciwieństwem. Kocha skateboarding, piłkę nożną i tatuaże. Jest niesamowicie szarmancki i uroczy oraz bardzo przyjacielski. Za kumplem, wskoczyłby w ogień.




Cameron (Cam)

Ma 17 lat. Kumpel Bell ze skateparku. Chłopak V. Poznali się na jakiejś imprezce u Margo. Od tej pory są nierozłączni. Czarujący, ale często zbyt chamski, zaborczy i zazdrosny. Lubi palić i nie źle się upić tak jak Bell.




Sebastian (Seba)

Ma 18 lat i jest to najbardziej lubiany chłopak na osiedlu. Marzenie Bell oraz brat V. Znają się bardzo dobrze, ale Seba nie chce mieć na razie dziewczyny. Ma zamiar ćwiczyć swoją jazdę na desce. Przebojowy i romantyczny, ale nie przy kumplach.